Mistrzowie Tang Soo Do: Józef Drozdowski i Marek Łagoda w siedzibie Federacji w Warszawie: 3-01-2010






    

Mistrzowie Tang Soo Do:

Józef Drozdowski i Marek Łagoda

w siedzibie Federacji w Warszawie: 3 stycznia 2010 roku

   

 Warszawa

   

W niedzielę 3 stycznia 2010 roku

do Honbu Dojo (Centralnej Szkoły

Karate Tsunami) w Warszawie przybyli

 dwaj główni mistrzowie koreańskiego

stylu Tang Soo Do w Polsce:

 Tang Soo Do
  • Józef Drozdowski 3 dan (Brodnica) – prezes Polskiego Stowarzyszenia Moo Duk Kwan Tang Soo Do,
  • Marek Łagoda 3 dan (Pionki) – wiceprezes Polskiego Stowarzyszenia Moo Duk Kwan Tang Soo Do.
 Tang Soo Do

 

 

 

Spotkanie

w Honbu Dojo w Warszawie

3 stycznia 2010 roku. Od lewej: mistrz Józef Drozdowski 3 dan (Brodnica) - prezes Polskiego Stowarzyszenia Moo Duk Kwan Tang Soo Do, soke Ryszard Murat 10 dan (Warszawa) – prezes Polskiej Federacji Dalekowschodnich Sztuk

i Sportów Walki, mistrz Marek Łagoda 3 dan (Pionki) - wiceprezes Polskiego Stowarzyszenia Moo Duk

Kwan Tang Soo Do. 

  Celem ich wizyty było spotkanie z soke Ryszardem Muratem 10 dan, założycielem i liderem Karate Tsunami, a równocześnie prezesem Zarządu Głównego Polskiej Federacji Dalekowschodnich Sztuk i Sportów Walki.
 Federacja

   Dla wyjaśnienia warto nadmienić, że Federacja ta jest największą w Polsce organizacją sztuk walki, ponieważ zrzesza 33 ogólnopolskie związki różnych stylów o korzeniach japońskich, chińskich, koreańskich, wietnamskich, filipińskich i innych.

 

   Strona internetowa: www.federacjasztukwalki.pl 

 

   Jedną z organizacji wchodzących w skład tej wielkiej Federacji jest Federacja Tsunami Renmei, ktorej prezesem jest również soke Ryszard Murat 10 dan.

  
 

   Polska Federacja Dalekowschodnich Sztuk i Sportów Walki powstała formalnie w 1988 roku, wskutek decyzji szeregu organizacji różnych stylów skupionych uprzednio w tzw. V Komisji Stylowej PZK, która istniała od 1985 roku. Pierwszym prezesem Federacji był wielki mistrz jiu-jitsu goshin-ryu prof. dr płk Krzysztof Kondratowicz, obecnie posiadacz stopnia 12 dan (według gradacji International Judo Federation), przyjaciel soke Ryszarda Murata, zaś ten był wówczas jednym z wiceprezesów Federacji.

 

   Od czasu rejestracji Federacji w 1989 roku funkcję prezesa Federacji pełni soke Ryszard Murat 10 dan, zaś prof. dr płk Krzysztof Kondratowicz 12 dan pełni funkcję wiceprezesa. Role tych przyjaciół na stanowiskach w Federacji – wskutek ich decyzji - odwróciły się, ale nadal przez ponad 20 lat ściśle współpracują ze sobą.

 

   Od prawie 10 lat siedziba Federacji znajduje się w Honbu Dojo (Centralnej Szkole Karate Tsunami) w Warszawie Radości przy ul. Patriotów 247. Tu odbywają się najważniejsze imprezy Federacji: zjazdy, zebrania władz, spotkania liderów, egzaminy na stopnie, wręczanie certyfikatów i innych dokumentów, szkolenia itp.
 
   Tu także, w siedzibie Federacji, w niedzielę 14 marca 2010 roku odbędzie się kolejny Walny Zjazd Polskiej Federacji Dalekowschodnich Sztuk i Sportów Walki. Uczestniczyć w nim będą mistrzowie różnych stylów o najwyższych stopniach w Polsce, liderzy 33 związków zrzeszonych w Federacji.

 

   Na spotkaniu w niedzielę 3 stycznia 2010 roku główni mistrzowie stylu Tang Soo Do w Polsce: Józef Drozdowski 3 dan (Brodnica) i Marek Łagoda 3 dan (Pionki) przeprowadzili długą rozmowę z soke Ryszardem Muratem 10 dan.   

 Drozdowski

 

 

 

     

Mistrz

Józef Drozdowski 3 dan (Brodnica) - prezes Polskiego Stowarzyszenia Moo Duk Kwan Tang Soo Do przedstawia jeden

z wielu certyfikatów, potwierdzających

jego kwalifikacje

w sztukach walki.

   Przedstawili mu sytuację w stylu Tang Soo Do, historię rozwoju tego stylu w Polsce, a także swoje osiągnięcia, jak również reprezentowane przez nich Polskie Stowarzyszenie Moo Duk Kwan Tang Soo Do. Na potwierdzenie swoich relacji przedstawiali odpowiednie dokumenty, certyfikaty i fotografie.

  

Certyfikaty

    

  W trakcie spotkania autentyczni mistrzowie Tang Soo Do (Józef Drozdowski 3 dan – od lewej oraz Marek Łagoda 3 dan – od prawej) przedstawili szereg certyfikatów potwierdzających ich kwalifikacje, umiejętności i międzynarodowe uznanie.

 

   Mistrzowie Tang Soo Do szczególną uwagę zwrócili na kompromitującą cały ruch wschodnich sztuk walki w Polsce działalność "MarKosa" jednego z byłych uczniów Marka Łagody 3 dan (Pionki).

 

   Jak stwierdzili, ten uczeń "MarKos", zamieszkały w jednej z wiosek pod Puławami, zdążył już zasłynąć w Polsce, zwłaszcza w środowisku stylu Tang Soo Do z szeregu oszustw sportowych, kompromitujących nasz kraj w międzynarodowym środowisku tego stylu.

 

   Uczeń ten podaje się – głównie w Internecie, który stanowi jego najważniejsze miejsce "ćwiczeń" i "osiągnięć" - za najważniejszego mistrza, lidera, pioniera i przywódcę stylu Tang Soo Do w Polsce, a także przechwala się swoimi rzekomo niebywałymi umiejętnościami.

 

   Równocześnie uczeń ten "MarKos" fałszuje historię stylu Tang Soo Do, a o swoim nauczycielu mistrzu Marku Łagodzie 3 dan zamieścił w Internecie wyjątkowo zniesławiające wypowiedzi. Publicznie zarzucił mu mianowicie "nieudolną politykę i niezrozumienie sensu Sztuk Walki". Tę zniesławiającą wypowiedź znaleźć można pod linkiem: http://tangsoodo.pl/tsd_polska.php

 

   W historii sztuk walki w Polsce jeszcze nie było tak haniebnego przypadku, aby uczeń o swoim mistrzu wypowiedział się publicznie w sposób tak uwłaczający. Zarzut, że mistrz Marek Łagoda 3 dan nawet "nie rozumie sensu Sztuk Walki" to niesłychana potwarz nie tylko dla niego, ale również dla całego środowiska instruktorów wszelkich stylów.

 

   Nie tylko we wschodnich sztukach walki, ale w ogóle w cywilizowanym społeczeństwie nie do przyjęcia jest bowiem, aby uczeń o swoim nauczycielu wypisywał publicznie takie brednie i oszczerstwa, że nie tylko niczego nie umie, ale nawet "nie rozumie sensu" tego, czego uczy. Tego typu karygodne zachowanie ucznia świadczy nie o opluwanym przez niego nauczycielu, ale właśnie o tym uczniu, o jego charakterze i poziomie umysłowym.

 

   Tymczasem Marek Łagoda (Pionki) jest uznanym w Polsce instruktorem i mistrzem o niepodważalnych osiągnięciach. Już w latach 1970-tych, gdy ów opluwający go uczeń jeszcze nie potrafił mówić, Marek Łagoda był znanym w Polsce instruktorem stylu kyokushin, współpracownikiem słynnego mistrza Ryszarda Szczepańskiego z Radomia, uczestnikiem Mistrzostw Polski Karate Kyokushin i już wówczas prowadził zajęcia z licznymi grupami w Pionkach, Kozienicach i innych miejscowościach ówczesnego woj. radomskiego. Dowodem tego są liczne dokumenty i fotografie, z których kilka wybranych przedstawiamy.

   

Łagoda 1979

 

Mistrz Marek Łagoda wykonuje kopnięcie yoko-geri na pokazie karate kyokushin w czerwcu 1979 roku.

Partnerem mistrza Marka Łagody jest Sławomir Posłuszny (obecnie 3 dan oyama karate, prowadzi sekcję w Bydgoszczy).

W tym czasie uczeń "MarKos", który opluwa mistrza Łagodę stwierdzeniami, że "nie rozumie sensu Sztuk Walki"

jeszcze nie potrafił mówić, o ile w ogóle był już na świecie.

 

Łagoda kyokushin

   

Marek Łagoda (na pierwszym planie, z brodą) prowadzi trening kyokushin w marcu 1980 roku.

Już wtedy był on czołowym instruktorem karate kyokushin we wschodniej części ówczesnego woj. radomskiego.

 

Łagoda Kozienice

 Mistrz Marek Łagoda (na pierwszym planie) prowadzi trening karate kyokushin

w jednej ze swoich sekcji w Kozienicach.

 

 Łagoda Pionki

  Mistrz Marek Łagoda (przed kolumną) prowadzi trening karate kyokushin z jedną z grup w swojej sekcji w Pionkach.

Takiej liczby uczestników (50) tylko na jednym treningu nie jest w stanie zgromadzić jego uczeń "MarKos" we wszystkich

swoich grupkach łącznie, choć nęci ich nawet kick-boxingiem i mma. Tylko ten fakt, który można stwierdzić

naocznie, świadczy o prawdziwych kompetencjach mistrza Marka Łagody i opluwającego go ucznia.

 

   Później, po ponad 20 latach uprawiania kyokushin, mistrz Marek Łagoda był pionierem koreańskiego stylu Tang Soo Do w Polsce. To właśnie on zorganizował I seminarium Tang Soo Do w Pionkach 24 lutego 2001 roku, które poprowadził mistrz Suresh Nar 5 dan – główny instruktor na Europę organizacji European Tang Soo Do Federation (afiliowanej przy International Martial Arts Association). 
 Łagoda technika

 

 

 

     

Pomimo swojego wieku (55 lat)

mistrz Marek Łagoda 3 dan słynie

ze sprawności i mistrzowskiego wykonania technik Tang Soo Do,

co w pełni widać na tej fotografii.

 

 

Takich technik nie potrafił opanować jego uczeń i być może z tego powodu zaczął publicznie opluwać swego nauczyciela.

   To mistrz Marek Łagoda został mianowany głównym instruktorem Tang Soo Do w Polsce zarówno przez mistrza Suresh Nara 5 dan (European Tang Soo Do Federation), jak też mistrza Ki Yun Yi (prezydenta International Martial Arts Association). Jednoznacznie potwierdzają to dokumenty oraz certyfikaty.

   

 Łagoda 2 dan Łagoda certyfikat Łagoda nominacja

  Niektóre z dokumentów, poświadczające, kto naprawdę był pionierem Tang Soo Do w Polsce – wbrew fałszywym informacjom rozpowszechnianym publicznie przez ucznia z podpuławskiej wioski. Od lewej: certyfikat Marka Łagody

na mistrzowski stopień 2 dan w Tang Soo Do, wystawiony przez Prezydenta International Martial Arts Association

Ki Yun Yi już w 2001 roku. W środku: certyfikat instruktorski Marka Łagody w Tang Soo Do,  wystawiony przez Prezydenta International Martial Arts Association Ki Yun Yi w 2002 roku. Od prawej: nominacja mistrza Marka Łagody na głównego instruktora Polski w Tang Soo Do już w 2000 roku przez mistrza Suresh Nara – prezydenta European Tang Soo Do

Federation (tłumaczenie przez tłumacza przysięgłego). Oto fragment tego dokumentu, obalający fałszywe  twierdzenia

ucznia z podpuławskiej wioski, kto faktycznie był "pionierem Tang Soo Do"

i kto spopularyzowął ten styl w Polsce już w 2000 roku: 

"Mianuję Pana Głównym Instruktorem Polski w Tang Soo Do oraz przedstawicielem Stowarzyszenia

Tang Soo Do przy IMA. Uznaje się niniejszym Pański wkład w spopularyzowanie Tang Soo Do w Polsce".

   

   Wspomniany uczeń mistrza Marka Łagody "MarKos" po raz kolejny opluł go i sfałszował historię Tang Soo Do, tak kłamliwie pisząc w Internecie (link - http://tangsoodo.pl/tsd_polska.php) :
   "Niektórzy na stronach Interenetowych pomijając fakty, przypisują sobie pionierstwo TSD w Polsce, dlatego zamieszczamy fotografie dokumentów z tego wydarzenia".

 

   Niestety, jak łatwo zauważyć, pomimo tych buńczucznych deklaracji, ów uczeń z podpuławskiej wisoki nie był w stanie na swojej stronie zamieścić choćby jednej fotografii z tego I Seminarium Tang Soo Do w Pionkach, przedstawiającej, że rzekomo to on jest tym pionierem Tang Soo Do.

 

   W związku z tym, aby rozwiać wszelkie wątpliwości i udowodnić, kto kłamie i w jak haniebny sposób to czyni, my zamieszczamy tu kilka z wielkiej liczby fotografi z tego seminarium, udostępnionych przez mistrza Marka Łagodę. Podkreśla on, że na tych fotografii nie widać ówego ucznia z podpuławskiej wioski, choć z taką bezczelnością publicznie przypisuje on sobie "pionierstwo TSD w Polsce".

 

I seminarium Tang Soo Do

   

Mistrz Marek Łagoda (od prawej) w imieniu Komitetu Organizacyjnego i wszystkich uczestników I seminarium

Tang Soo Do w Pionkach w 2001 roku wita mistrza Suresh Nara 5 dan (od lewej), przybyłego na to seminarium.

Nigdzie nie widać tu owego ucznia "MarKosa", który teraz przypisuje sobie "pionierstwo TSD w Polsce".

   

Komitet Organizacyjny

     

Komitet Organizacyjny I seminarium Tang Soo Do w Pionkach w 2001 roku. W centrum (w koszulce) stoi

mistrz Marek Łagoda. Na tej fotografii także nie widać owego ucznia "MarKosa", który teraz przypisuje sobie

 "pionierstwo TSD w Polsce".

    I seminarium Tang Soo Do

    

Uczestnicy I seminarium Tang Soo Do w Pionkach w 2001 roku. W centrum mistrz Suresh Nar i mistrz Marek Łagoda,

a także przedstawiciele władz miasta Pionki na czele z burmistrzem p. Włodarczykiem.

  

   Według mistrza Marka Łagody uczeń ten zaczął pojawiać się na prowadzonych przez niego treningach w Pionkach, nie umiejąc niczego i ucząc się od niego podstaw najprostszych nawet technik. Jednak i z tym miał ogromne kłopoty. Teraz natomiast uczeń ten podaje się za mistrza i pioniera TSD ! A swojego nauczyciela haniebnie opluwa pisząc publicznie, że nawet "nie rozumie sensu Sztuk Walki" !

 

   Ciekawe zdarzenie z tym uczniem miało miejsce w 2001 roku, gdy Marek Łagoda zorganizował w Pionkach wspomniane już I Seminarium Tang Soo Do, które prowadził mistrz Suresh Nar 5 dan.  Na seminarium to ów uczeń Marka Łagody z podpuławskiej wioski przybył - jak stwierdził Marek Łagoda - w "czarnym pasie", który sam sobie uszył, choć nikt mu tego stopnia nie nadał, a jego umiejętności nawet nie pozwalały wyobrazić sobie takiego faktu.

 

Sensacyjna SAMODEGRADACJA
jedyny przypadek takiej kompromitacji

w historii sztuk walki na świecie

 

   Mistrz Marek Łagoda 3 dan przedstawił też inny sensacyjny fakt w postaci pisma napisanego przez tego ucznia 27 kwietnia 2002 roku w Końskowoli.

 

   W piśmie tym uczeń ów napisał (wbrew swoim obecnym fałszywym twierdzeniom o "pionierstwie TSD w Polsce" i historii tego stylu), że "Prezydentem Polskiego TSD jest Mistrz MAREK ŁAGODA – 2 DAN".

   

   Ponadto uczeń ten w owym piśmie dokonał niespotykanej "SAMODEGRADACJI" ze stopnia mistrzowskiego, który rzekomo posiadał. Z niecodzienną szczerością napisał mianowicie:
      "Mój obecny stopień zostanie obniżony o dwa stopnie do 2 GUP (czerwony pas)".

 

Samodegradacja

      

Mistrz Marek Łagoda 3 dan (od prawej) przedstawia napisany przez jego ucznia "MarKosa"

(uważającego się za największego mistrza Tang Soo Do w Polsce) dokument, w którym dokonał on

sensacyjnej SAMODEGRADACJI ze stopnia mistrzowskiego.

  

   Jest to jedyny znany w historii, nie tylko w Polsce, ale na całym świecie w sztukach walki przypadek SAMODEGRADACJI pseudomistrza ze stopnia mistrzowskiego, którym się popisywał. Takiej kompromitacji w sztukach walki jeszcze nie było ! Nigdzie na świecie !

 

   Mistrz Marek Łagoda 3 dan przedstawił też inny dokument, z którego wynika, że w 2002 roku ten jego uczeń na listę nominowanych na stopnie TSD wpisał swoją żonę Urszulę (nota bene starszą od niego o 8 lat) – na stopień 8 GUP, choć ta nie posiadała jakichkolwiek umiejętności w tym stylu.

   

Tang Soo Do

   Mistrzowie Tang Soo Do, zwłaszcza Marek Łagoda 3 dan (od prawej) przedstawili mnóstwo dokumentów i fotografii, dowodnie świadczących o prawdziwej historii Tang Soo Do i o fałszerstwach, których dopuszcza się jego uczeń "MarKos".

   

   Jednak kompromitująca SAMODEGRADACJA niczego nie nauczyła tego ucznia. Jego bujna wyobraźnia o swoich "umiejętnościach" oraz "mistrzostwie" jeszcze się rozwinęła. Z każdym dniem, siedząc przed komputerem i wypisując bzdury w Internecie, w wyobraźni tego ucznia jego "umiejętności" i "mistrzostwo" stają się coraz większe i większe.

 

   Obecnie uczeń ten "MarKos" uznaje się nie tylko za mistrza Tang Soo Do (z którego się sam ZDEGRADOWAŁ !), ale posunął się jeszcze dalej. Teraz podaje się już za największego mistrza Tang Soo Do w Polsce, a z jego wypowiedzi wynika, że chyba także wszystkich innych stylów i że zna się na wszystkich aspektach sztuk walki, zwłaszcza na psychologii i etyce, o kwestiach technicznych różnych stylów już nawet nie wspominając.

 

   Ale uczeń ten już nie zna, a przynajmniej nie potrafi zastosować tak podstawowych zasad każdej etyki, zwłaszcza etyki sztuk walki, jak szacunek do innych, zwłaszcza starszych, a szczególnie do swojego nauczyciela.

 

   Wręcz odwrotnie, uczeń ten "MarKos"wyspecjalizował się w zniesławianiu innych osób, zwłaszcza mistrzów tego samego stylu Tang Soo Do.  Nawet swojemu nauczycielowi, od którego nauczył się wszystkiego, co umie, mistrzowi Markowi Łagodzie 3 dan zarzuca publicznie, że nawet "nie rozumie sensu Sztuk Walki".

 

   W przyszłości przedstawimy tu także – jako charakterystyczny przykład deprawacji w sztukach walki - frapującą "aktywność" owego ucznia, który siedząc przy klawiaturze publicznie i czując się przy niej bezpiecznie wyjątkowo perfidnie opluwał przedstawiciela stylu JKD (Jeet Kune Do) Michała Czaplę z Brodnicy, a nawet groził, że pojedzie do Brodnicy i go pobije ! Można się zastanowić, skąd bierze się taka agresywność owego ucznia – przejawiana w Internecie ?

 

   Na uwagę zasługuje fakt, że uczeń ten "MarKos"także na temat Karate Tsunami, z zwłaszcza soke Ryszarda Murata 10 dan zamieścił w Internecie niewiarygodną (liczoną w tysiące) liczbę zniesławiających wypowiedzi. Jak wynika z jego wpisów w Internecie (oczywiście ukrywając się pod pseudonimem "MarKos") wypowiedzi te zamieszczał on zarówno w dzień, jak i w nocy. Ta niespotykana "aktywność przy klawiaturze" stawia pod znakiem zapytania stan umysłu tego ucznia, a także fakt, kiedy on pracuje na utrzymanie swojej rodziny i kiedy ćwiczy ?

 

   Według mistrzów: Marka Łagody i Józefa Drozdowskiego kolejnym charakterystycznym wyczynem owego ucznia "MarKosa" była organizacja Mistrzostw Świata Tang Soo Do w Puławach w 2009 roku. Było to ciekawe wydarzenie, ponieważ ten uczeń i organizator owych "Mistrzostw Świata" ma zaledwie kilkunastoosobową grupkę uczniów, z których dodatkowo większa część ćwiczy – według informacji z jego internetowej strony – nie Tang Soo Do, lecz w grupach mma oraz kick-boxingu.

 

   W związku z tym na owe Mistrzostwa Świata Tang Soo Do sprosił zawodników z różnych sekcji wszelkich innych stylow, zwłaszcza taekwondo i kick-boxingu, po czym zmuszał ich do występowania w strojach i z naszywkami Tang Soo Do, aby w ten sposób pokazać, jak rzekomo wiele osób uprawia w Polsce Tang Soo Do i to pod jego przywództwem. Jest to typowy przykład sportowego oszustwa.

 

   Już tylko na marginesie mistrz Józef Drozdowski dodał, że – jak wynika z relacji - uczeń ten jeszcze podobno wymagał od tych zawodników innych stylów, aby mu płacili za owe naszywki Tang Soo Do. Takie zachowanie wywołało zniesmaczenie uczestników tych Mistrzostw Świata Tang Soo Do – rzekomych zawodników stylu Tang Soo Do, faktycznie ćwiczących zupełnie inne style.

 

   Temat owego ucznia mistrza Marka Łagody został przez przybyłych mistrzów Tang Soo Do podnoszony przede wszystkim dlatego, że uczeń ten wyrządził już ogromne szkody w środowisku zarówno tego stylu, jak i w ogóle w ruchu sztuk walki w Polsce.


   Nie ulega też wątpliwości – biorąc pod uwagę jego charakter i dotychczasową "aktywność" - że uczeń ten nadal będzie kompromitował sztuki walki i deprawował młodocianych - wprowadzając w błąd zwłaszcza nieletnich uczniów oraz ich rodziców, a nawet przedstawicieli władz regionalnych, wywołując zniesmaczenie i zniechęcenie do sztuk walki.

 

   W związku z tym mistrzowie Tang Soo Do: Marek Łagoda 3 dan i Józef Drozdowski 3 dan zaapelowali do prezesa Federacji soke Ryszarda Murata 10 dan i wszystkich innych mistrzów różnych stylów o współpracę w kwestii zminimalizowania szkodliwej "aktywności" tego ucznia Marka Łagody.

 

   W trakcie omawianego spotkania w Honbu Dojo wymienieni mistrzowie Tang Soo Do zadeklarowali przystąpienie reprezentowanego przez nich związku: Polskiego Stowarzyszenia Moo Duk Kwan Tang Soo Do do Polskiej Federacji Dalekowschodnich Sztuk i Sportów Walki. Z zamiarem takim nosili się oni już od dawna, a przed rokiem pisemnie zwrócili się w tej sprawie do soke Ryszarda Murata 10 dan.

 

   W tej sytuacji na spotkaniu szczegółowo omówiono kwestię przynależności wymienionego Stowarzyszenia do Federacji, a także zasady oraz możliwosci, jakie z tej przynależności wynikają. Ustalono, że w najbliższym czasie przygotowane zostaną stosowne dokumenty, a formalne przyjęcie nowego związku do Federacji nastąpi na Walnym Zjeździe Federacji 14 marca 2010 roku w Warszawie.


   Po przyjęciu Polskiego Stowarzyszenia Moo Duk Kwan Tang Soo Do do Polskiej Federacji Dalekowschodnich Sztuk i Sportów Walki przedstawiciel tego związku wejdzie w skład Zarządu Głównego Federacji w tytułem członka Zarządu albo wiceprezesa (jeśli stowarzyszenie udowodni, że posiada więcej niż 7 aktywnych sekcji – ośrodków).

 

   W trakcie spotkania omówiono również kwestię współpracy organizacyjnej i sportowej Polskiego Stowarzyszenia Moo Duk Kwan Tang Soo Do oraz Federacji Karate Tsunami Renmei. Działacze Federacji Tsunami zapewnią Stowarzyszeniu stosowną pomoc, zaś drużynom poszczególnych ośrodków Tang Soo Do umożliwione zostanie startowanie pod swoimi barwami w najbliższych Mistrzostwach Polski Karate Tsunami, zaplanowanych w Warszawie na 13-14 listopada 2010 roku.

 

   Polskie Stowarzyszenie Moo Duk Kwan Tang Soo Do ma siedzibę w miejscowości Osiek koło Brodnicy, a zrzesza szereg sekcji Tang Soo Do funkcjonujących w Brodnicy i jej okolicy oraz w Pionkach i okolicach tego miasta.


   Podkreślić należy, że w sekcjach tych naprawdę uprawiany jest styl Tang Soo Do, a nie kick-boxing, mma czy taekwondo, jak to się dzieje w przypadku opisywanego ucznia z podpuławskiej wioski i grupki jego uczniów.

 

   Szczegółowe informacje o tym stowarzyszeniu znaleźć można na internetowej stronie www.mdktangsoodo.pl

 

   W przyszłości będziemy zamieszczać dalsze artykuły na temat stylu Tang Soo Do i jego organizacji, a także o ciekawych aspektach "aktywności" wspomnianego ucznia TSD z podpuławskiej wioski.

 

   Tymczasem mistrzom: Markowi Łagodzie i Józefowi Drozdowskiemu oraz innym mistrzom i osobom zrzeszonym w  Polskim Stowarzyszeniu Moo Duk Kwan Tang Soo Do życzymy wszelkich sukcesów w rozwoju prawdziwego stylu Tang Soo Do.

 

   Wszystkim zaś instruktorom wszelkich stylów, a także wszystkim nauczycielom (wszelkich specjalności) życzymy, aby nigdy nie trafił im się taki uczeń, który następnie będzie ich opluwał, jak ten "MarKos" z podpuławskiej wioski.

   

   Artykuł ten zamieszczony został także na internetowej stronie Federacji Tsunami Renmei www.karatetsunami.eu




Użyte tu fotografie i teksty należą do właściciela tej strony. Kopiowanie lub wykorzystywanie jakichkolwiek fotografii
lub fragmentów tekstu bez pisemnej zgody właściciela strony jest zabronione. Naruszenie tych praw w razie ujawnienia
grozi odpowiedzialnością cywilną i karną.

160783

Do poprzedniej strony Na górę strony Strona główna Kontakt Kliknij, aby powiększyć Kliknij, aby powiększyć Kliknij, aby powiększyć Kliknij, aby powiększyć Kliknij, aby powiększyć