Spotkanie prezesa Ryszarda Murata 10 dan
z mistrzem Tang Soo Do Markiem Łogodą 3 dan
30 stycznia 2010 roku w Dęblinie
W sobotę 30 stycznia 2010 roku odbyło się roboczne spotkanie prezesa Federacji soke Ryszarda Murata 10 dan z mistrzem Tang Soo Do Markiem Łagodą 3 dan. Do spotkania doszło na dworcu PKP w Dęblinie. Soke Ryszard Murat 10 dan jechał pociagiem z Warszawy do Puław, z przesiadką w Dęblinie, zaś mistrz Marek Łagoda 3 dan przyjechał pociągiem z Pionek do Dęblina na to spotkanie, a także kolejne spotkanie z innym swoim znajomym. |  |

Mistrz Marek Łagoda 3 dan przybył do Dęblina z miasta Pionki,
gdzie mieszka i prowadzi ośrodek prawdziwego stylu Tang Soo Do.
Rozmowa odbyła się w jednym z lokali na dworcu PKP Dęblin. Po jej zakończeniu mistrz Marek Łagoda odprowadził soke Ryszarda Murata na pociąg do Puław.
Przy tej okazji informujemy, że Marek Łagoda jest pionierem i autentycznym mistrzem stylu Tang Soo Do oraz posiada w tym stylu mistrzowski stopień 3 dan. Prowadzi ośrodek tego stylu w mieście Pionki. Pełni funkcję wiceprezesa Polskiego Stowarzyszenia Moo Duk Kwan Tang Soo Do.
W przeszłości, przez 30 lat, już od lat 1970-tych mistrz Marek Łagoda był czołowym instruktorem stylu karate kyokushin we wschodniej części ówczesnego województwa radomskiego. Prowadził sekcje w Pionkach, Kozienicach, Dęblinie i w okolicach tych miast.

Mistrz Marek Łagoda 3 dan dobrze zna Dęblin, ponieważ prowadził tu jedną ze swoich sekcji karate kyokushin już wtedy, kiedy jego uczeń chodził do szkoły i jeszcze nie ożenił się ze swą nauczycielką, starszą od niego o 8 lat,
uczącą języka polskiego właśnie w Dęblinie.
Tematyka tego spotkania nawiązywała do spotkania, do którego doszło 3 stycznia 2010 roku w Honbu Dojo w Warszawie (siedzibie Federacji). Spotkanie to przedstawiliśmy w artykule:
Mistrzowie Tang Soo Do: Józef Drozdowski i Marek Łagoda w siedzibie Federacji w Warszawie: 3-01-2010
W trakcie spotkania z Markiem Łagodą omówiono kwestię przystąpienia Polskiego Stowarzyszenia Moo Duk Kwan Tang Soo Do do Polskiej Federacji Dalekowschodnich Sztuk Walki, a także udziału przedstawicieli tej organizacji w Walnym Zjeździe Federacji 14 marca 2010 roku w Warszawie.
Ponadto omówiono sprawę udziału drużyn poszczególnych ośrodków Tang Soo Do w Mistrzostwach Polski Karate Tsunami, zaplanowanych na 13-14 listopada 2010 roku w Warszawie. Przedyskutowano też kwestię szkolenia w Honbu Dojo w Warszawie grupy instruktorów tego stylu pod kątem przygotowań do tego turnieju.
Mistrz Marek Łagoda 3 dan przedstawił także soke Ryszardowi Muratowi 10 dan kolejne informacje na temat kompromitującej sztuki walki w Polsce aktywności jednego z jego uczniów, który mieszka w podpuławskiej wiosce.
Uczeń ten uważa się za największego mistrza stylu Tang Soo Do w naszym kraju. To, co prezentuje, niewiele ma jednak wspólnego z prawdziwym stylem Tang Soo Do, a jest mieszanką taekwondo, kick-boxingu i mma. Zresztą uczeń ten otwarcie przyznaje to na swojej stronie internetowej, gdzie wymienia grupki swoich uczniów ćwiczące właśnie kick-boxing i mma.
Według mistrza Marka Łagody uczeń ten, zamiast ćwiczyć, na okrągło siedzi przy komputerze i szkaluje innych oraz wypisuje bzdury na temat swoich rzekomych niebywałych umiejętności.
Sensacyjna SAMODEGRADACJA
jedyny przypadek takiej kompromitacji
w historii sztuk walki na świecie
Zrobił z siebie idiotę – stwierdził mistrz Marek Łagoda – dokonując pisemnie SAMODEGRADACJI ze stopnia mistrzowskiego, którym się przechwalał, że takowy posiada. W ten sposób mistrz Marek Łagoda nawiązał do sensacyjnego dokumentu tego ucznia, w którym się zdegradował.
Jest to jedyny w historii sztuk walki nie tylko w Polsce, ale na całym świecie, przypadek SAMODEGRADACJI pseudomistrza ze stopnia mistrzowskiego. Takiej kompromitacji nie było jeszcze nigdzie na świecie.
Ten dokument o SAMODEGRADACJI owego ucznia przedstawiony został we wspomnianym artykule: Mistrzowie Tang Soo Do: Józef Drozdowski i Marek Łagoda w siedzibie Federacji w Warszawie: 3-01-2010
 | Mistrz Marek Łagoda 3 dan przedstawia jedną z fotografii, która jest dokumentem ilustrującym prawdziwą historię stylu Tang Soo Do w Polsce. |
Ja jeszcze znajdę inne dokumenty – zapewnił mistrz Marek Łagoda 3 dan, w związku z kompromitującą aktywnością owego ucznia.
Kiedyś dał mi videokasetę – dodał mistrz Marek Łagoda - na której w salce w piwnicy Domu Kultury w Końskowoli ów uczeń pokazywał „samoobronę”. Chciał się w ten sposób popisać przede mną jako przed swoim nauczycielem. Jak ktoś to zobaczy, to aż się posika ze śmiechu. Taki to technik. Żenada i wstyd.
On tylko siedzi przy komputerze i cały czas stara się szkalować innych – charakteryzuje aktywność tego swojego ucznia mistrz Marek Łagoda. - Najbardziej oczernia mnie, swojego nauczyciela, a także Józefa Drozdowskiego – prezesa Polskiego Stowarzyszenia Moo Duk Kwan Tang Soo Do, któremu zazdrości osiągnieć organizacyjnych.
Dlaczego on tak oczernia innych ? Z zazdrości, z zawiści, z nienawiści, że inni więcej umieją i mają osiągnięcia.
Mstrzowi Markowi Łagodzie przyznał rację soke Ryszard Murat 10 dan. Stwierdził, że faktycznie człowiek z podpuławskiej wioski, o którym tu mowa, także pod jego adresem – nie wiadomo, z jakiego powodu - zamieścił w Internecie tysiące zniesławiających treści. Faktycznie siedzi nad tym przy komputerze dzień i noc (jak wynika z dat jego wpisów), tak jakby nie pracował ani nie robił niczego innego, tylko ciągle wypisuje kalumnie.
 | Mistrz Marek Łagoda 3 dan przedstawia kolejną fotografię, która obala kłamstwa i fałszerstwa jego ucznia o historii stylu Tang Soo Do w Polsce. |
W związku z powyższym podjęto ustalenia w zakresie współpracy organizacyjnej pomiędzy Polskim Stowarzyszeniem Moo Duk Kwan Tang Soo Do i Federacją Tsunami Renmei.
 | Odprowadzając soke Ryszarda Murata 10 dan na pociąg do Puław mistrz stylu Tang Soo Do Marek Łagoda 3 dan stwierdził, że największym nieszczęściem dla każdego nauczyciela jest przytrafienie się mu takiego ucznia, jak ten z podpuławskiej wioski. Ten jego uczeń nie tylko niewiele nauczył się, ale teraz przypisuje sobie nie wiadomo jakie zasługi i umiejętności, a także oczernia swego nauczyciela w Internecie, wypisując o nim nawet takie kłamstwa i brednie, że "nie rozumie sensu Sztuk Walki". Takie zachowanie owego ucznia stanowi potwarz nie tylko dla mistrza Marka Łagody 3 dan jako jego nauczyiela, ale również dla wszystkich innych nauczycieli. Oby nikogo z nauczycieli nie spotkało takie nieszczęście, jak ów uczeń. |
Szczegółowe informacje o wspomnianym Polskim Stowarzyszeniu Moo Duk Kwan Tang Soo Do znaleźć można na internetowej stronie www.mdktangsoodo.pl
W przyszłości będziemy zamieszczać dalsze artykuły na temat stylu Tang Soo Do i jego organizacji, a także o ciekawych aspektach "aktywności" wspomnianego ucznia TSD z podpuławskiej wioski.
Tymczasem mistrzom: Markowi Łagodzie i Józefowi Drozdowskiemu oraz innym mistrzom i osobom zrzeszonym w Polskim Stowarzyszeniu Moo Duk Kwan Tang Soo Do życzymy wszelkich sukcesów w rozwoju prawdziwego stylu Tang Soo Do.
Wszystkim zaś instruktorom wszelkich stylów, a także wszystkim nauczycielom (wszelkich specjalności) życzymy, aby nigdy nie przytrafił im się taki uczeń, który następnie będzie ich opluwał, jak ten "MarKos" z podpuławskiej wioski.
Artykuł ten zamieszczony został także na internetowej stronie Federacji Tsunami Renmei www.karatetsunami.eu